Na początku 1988 roku, 30 lat temu, Polska była w centrum potężnego kryzysu gospodarczego i politycznego, bieda w domach, bieda na ulicach, benzyna na kartki, niedostępne paszporty, szarzyzna i beznadzieja. W takiej atmosferze, by dodać ludziom otuchy, w niewielkich Starachowicach rodzi się szalony i wręcz surrealistyczny pomysł wystartowania w największym, najtrudniejszym i najbogatszym na świecie Rajdzie Paryż –Dakar zwykłymi polskimi ciężarówkami Star 266. To były najbardziej polskie pojazdy w historii naszego kraju, bo ze względu na wojskowe przeznaczenie bez żadnego uzależnienia od importu – ani jednej zagranicznej śrubki. Ten szalony pomysł zaszczepili w Starachowicach utytułowani wrocławscy kierowcy rajdowi – Jerzy Mazur i Julian Obrocki. Wyczynowe pojazdy rajdowe projektuje się i buduje przez wiele lat. W Starachowicach wysiłkiem całej załogi dwie rajdowe ciężarówki zbudowano w trzy miesiące.

W Polsce, przy zamkniętych granicach, żelaznej kurtynie i cenzurze, nie było szans na zdobycie dobrych map Sahary, ani na jakiekolwiek zakupy za granicą. Nie istniał GPS, ani Internet. Mimo tych trudności fabryka w Starachowicach zdobyła paszporty i wizy dla dwóch dwuosobowych załóg i dwa Stary, bez jakiegokolwiek serwisu, pojechały na kołach (inny transport był za drogi) do Paryża, wystartowały w rajdzie i oba, wzbudzając wielką sensację, pokonały Saharę i dotarły do Dakaru. W Polsce i we Wrocławiu uznano to wtedy za największe wydarzenie sportowe tamtego czasu. Teraz, w 30. rocznicę tego sukcesu, jeden z wrocławskich kierowców uczestniczący wtedy w pojedynku z pustynią – Julian Obrocki – przygotował prelekcję opisującą kulisy budowy obu aut, przygody w Afryce i sposoby ich rozwiązania. W późniejszych latach, mając takie doświadczenie, był wielokrotnie w kolejnych Rajdach Dakar w roli szefa polskich załóg, a później, jako dziennikarz, fotografik i filmowiec. Znalazło to odzwierciedlenie w napisanej wspólnie z Krzysztofem Hołowczycem książce „Piekło Dakaru”, której kolejne wydanie jest aktualnie na rynku.

Stąd mając taką wiedzę i doświadczenie propozycja spotkania z Julianem Obrockim, wysłuchania wielu opowieści z tamtego i późniejszych Rajdów Dakar oraz obejrzenia wielu niepublikowanych dotąd zdjęć z ostatnich 30 lat rozgrywania tej imprezy. Wtedy, wystawiając wyprodukowane w kraju Stary, Polska po raz pierwszy i ostatni wystawiła polski sprzęt na rajd Paryż – Dakar.

Spotkanie z Julianem Obrockim w Centrum Historii Zajezdnia Wrocław ul. Grabiszyńska 184 w niedzielę 8 kwietnia 2018 o godz. 16.00.

Od redakcji

W numerze 3/2018 (maj/czerwiec) magazynu Controlling i Zarządzanie ukaże się artykuł Juliana Obrockiego pt. „Małe nie zawsze jest piękne”. Zapraszamy do lektury!