Pięć pytań do… Katarzyny Ostap-Tomann, Członkini Zarządu ds. Finansowych Cyfrowy Polsat, zwyciężczyni Konkursu Dyrektor Finansowy Roku w kategorii duże przedsiębiorstwa

1. Triumfowała Pani w XIII edycji Konkursu Dyrektor Finansowy Roku. Na wstępie proszę przyjąć gratulacje od wszystkich członków zespołu redakcyjnego magazynu „Controlling i Zarządzanie”. Jakie to uczucie zostawić w tyle niezwykle mocnych konkurentów?

To była piękna chwila i ukoronowanie mojej 20-letniej kariery w finansach. Upór w dążeniu do celu i nauce tego, co chce się robić, a także pasja mogą doprowadzić naprawdę daleko. Jestem szczęśliwa i spełniona, tym bardziej, że poprzedni rok obfitował w wiele wymagających wydarzeń zawodowych i wyzwań, którym – wspólnie z zespołem fachowców, z którym mam przyjemność na co dzień współpracować w naszej grupie – udało mi się sprostać na wysokim poziomie.

2. Muszę przyznać, że kobiety w ostatnich latach zdominowały ten Konkurs. W poprzednim roku również zwyciężyły dwie kobiety – w kategorii zarówno małych i średnich, jak i dużych przedsiębiorstw. Dotychczas pokutował stereotyp, że kobiety mają znacznie mniejsze szanse lub predyspozycje, by piastować najwyższe funkcje w finansach przedsiębiorstw. Co Pani o tym sądzi? W czym kobiety przewyższają mężczyzn w tym niezwykle trudnym przecież zawodzie?

Bardzo się cieszę, że w tym roku ponownie triumfowały Panie, bo faktycznie w sferze publicznej wciąż widać mniej osiągnięć kobiet w obszarze finansów, mimo że mamy wiele wykształconych, zdolnych, ambitnych, pracowitych i odnoszących sukcesy pań. Dla mnie każda ocena, czy to w trakcie procesu rekrutacji, czy na potrzeby konkursu, powinna być realizowana w oparciu o wiedzę, umiejętności, oświadczenie i osiągnięcia, a nie płeć. Mam nadzieję, że takie podejście jest stosowane we wszystkich profesjonalnych instytucjach.

3. Na jakie zatem kompetencje powinny postawić osoby, które marzą o tym, by osiągnąć sukces w zarządzaniu finansami przedsiębiorstw?Finanse przedsiębiorstwa to bardzo szeroki obszar.

Zarówno odpowiedzialność za ich całokształt, jak i specjalizacja w jednej dziedzinie mogą zapewniać wiele wyzwań, możliwości rozwoju i satysfakcji. Ja zaczynałam od controllingu, by potem rozwinąć kompetencje w innych obszarach i finalnie stanąć na czele obszaru finansów całej naszej grupy. Trafiłam na wyjątkowy zespół specjalistów i fachowców w swoich dziedzinach, którzy są współautorami sukcesów finansowych naszej grupy. Moje doświadczenie zawodowe – a pierwszą moją pracą było stanowisko sekretarki – pokazuje, że konsekwencja w dążeniu do celu, chęć ciągłego uczenia się, otwartość na wyzwania pozwalają sięgać po marzenia zawodowe. W warstwie kompetencji bardzo sobie cenię uzyskanie tytułu ACCA i zdobycie międzynarodowych uprawnień księgowych oraz tytułu MBA, który z kolei odkrył przede mną najlepsze praktyki z obszaru zarządzania. To, co było dla mnie ważne, to także to, że na mojej ścieżce zawodowej spotykałam ludzi mądrych, chętnie dzielących się wiedzą i otwartych na współpracę, dzięki którym uczyłam się nowych rzeczy i zdobywałam doświadczenie w kolejnych obszarach. Przede wszystkim stawiam na otwartość i uczciwość. Uważam, że warto dobrze pracować i wykonywać swoje obowiązki najlepiej, jak tylko potrafimy. A taka nagroda, jak tytuł Dyrektora Finansowego Roku, jest bardzo miłym podsumowaniem wieloletnich wysiłków. Ja generalnie w biznesie jestem optymistką i jest to dla mnie absolutną podstawą. Jeśli człowiek nie wierzy w to, co robi, w swoje możliwości i w to, co może wypracować i zdobyć, osiągnięcie sukcesu będzie dla niego nie lada wyzwaniem.

4. W tym miejscu przytoczę jedno zdanie z uzasadnienia decyzji Kapituły o przyznaniu Pani tytułu Dyrektora Finansowego Roku, które najbardziej przykuło moją uwagę. Było to mianowicie: „Za umiejętność godzenia odpowiedzialności dyrektora finansowego z koordynacją kluczowych projektów akwizycyjnych, za profesjonalizm, który przyciąga uwagę inwestorów giełdowych i pozwala zapewnić finansowanie największych projektów, a właścicielom daje pewność stałego wzrostu wartości przedsiębiorstwa”. Może Pani te osiągnięcia rozwinąć?

W Grupie Polsat pracuję od 9 lat. Dołączyłam zatem do zespołu rok po wejściu spółki na warszawki parkiet, od kiedy nastąpił bardzo dynamiczny rozwój Cyfrowego Polsatu. We wszystkie strategiczne projekty byłam bardzo mocno zaangażowana, początkowo jako dyrektor controllingu, potem jako zastępca CFO Grupy, a finalnie członek zarządu ds. finansowych trzech kluczowych dla grupy spółek – Cyfrowego Polsatu, Polkomtelu i Telewizji Polsat. Myślę, że liczba i różnorodność wydarzeń i projektów, które miały miejsce w naszej Grupie w ostatnich latach, mogłaby wystarczyć dla kilku dyrektorów finansowych roku i spełnić marzenia zawodowe niejednego finansisty. Począwszy od ogromnych akwizycji na wielomiliardowe kwoty, przez procesy pozyskiwania i konsekwentnej restrukturyzacji bardzo dużego w skali naszego kraju finansowania, negocjacje i współpracę z międzynarodowymi konsorcjami banków, utrzymywanie relacji z głównymi agencjami ratingowymi, rozmowy z dziesiątkami instytucji finansowych zainteresowanych zainwestowaniem w akcje lub obligacje naszej grupy bądź samym pozyskaniem wiedzy na temat naszej działalności i specyfiki rynków, na których na co dzień operujemy, transgraniczne połączenia spółek z grupy, wdrożenia nowych standardów sprawozdawczości finansowej, po koordynację i nadzór nad wszystkimi aspektami finansowej działalności grupy, w której skład wchodzi kilkadziesiąt podmiotów, w tym tak duże i zróżnicowane firmy, jak Cyfrowy Polsat, Polkomtel czy Telewizja Polsat. Wraz z tymi projektami rosła nasza grupa, jej wartość, kapitalizacja, a także moje doświadczenie zawodowe i satysfakcja z miejsca pracy, które nieustająco stawia przede mną nowe, ambitne cele, które zawsze dawały mi mnóstwo energii do działania.

5. A co z życiem prywatnym przy takim natłoku zajęć i ścieżce kariery ukierunkowanej na stałe doskonalenie się? Udaje się Pani znaleźć trwały konsensus pomiędzy życiem prywatnym i zawodowym?

Bardzo się staram i wszystkich gorąco do tego zachęcam. Oczywiście moja praca niejednokrotnie wiąże się z wieloma wyrzeczeniami, ale zawsze dbam o to, żeby moje zwiększone obciążenie miało charakter projektowy. Aby po czasie bardzo intensywnej pracy i tylko pracy następował etap normalizacji. Na co dzień na tyle, na ile jest to możliwe, pilnuję, żeby mieć czas dla rodziny i siebie, znaleźć równowagę, która pozwala mi inaczej, z dystansem i świeżym umysłem spojrzeć nawet na najtrudniejsze sprawy. Dla mnie taką odskocznią są konie i staram się mieć czas na tę pasję.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał:
Stanisław Woźniak
Redaktor naczelny magazynu „Controlling i Zarządzanie”