Radosław Kozieja
Wiceprezes Zarządu CodeC polska

Odpowiedź na pytanie postawione w tytule artykułu można sprowadzić do bardzo krótkiego stwierdzenia – każdy i żaden. Obecnie funkcjonalności, których dostarcza oprogramowanie w obszarze raportowania i wizualizacji danych – niezależnie od tego, czy będzie wymienione przez Gartnera, Forresta czy inną agencję analityczną – są dość podobne. Jedno bardziej zachwyci graficznie, drugie cenowo, a trzecie odznaczy się dużą elastycznością. Główny jednak problem nie tkwi w tym, jakie narzędzie wybierzemy.

Wiele wdrożeń Business Intelligence ponosi fiasko i ląduje na półce (zaraz po zakupie) lub po tak zwanym „wdrożeniu”, a raczej instalacji. Zachwyceni prezentacją dostawcy, kolorowymi wykresami, natychmiastowymi rezultatami i niebywałą funkcjonalnością podejmujemy decyzję o zakupie, aby „nagle” przekonać się, że tO nie działa tak, jak działało na komputerze prezentera. Okazuje się, że nasze raporty nie oddają stanu faktycznego, mimo że wizualizacje są zachwycające, zatem może słusznie trafiają na półkę, aby tam mogły być podziwiane?

SAMOCHÓD BEZ PALIWA NIE POJEDZIE?

Żadne rozwiązanie raportujące nie załatwi nam tematu wiarygodnych danych. Jeżeli myślimy o usprawnieniu systemu raportowania, to nie zaczynajmy od oglądania oprogramowania. Rozpocznijmy proces od oszacowania, co faktycznie chcemy raportować i jakie dane do tego będą nam potrzebne.

Dostępność, wiarygodność, zapewnienie powtarzalności danych jest kluczowe dla całego procesu. Brak któregokolwiek z ogniw przybliży nas do porażki naszego projektu. Nie będzie dostępności do danych – nie dostarczymy raportu na czas, dane nie będą prawdziwe lub nie zadbamy o jednoznaczne ich definicje – utracimy wiarygodność, a to tylko kilka elementów, które powinniśmy brać pod uwagę przy projektowaniu systemu informacji zarządczej.

Z dobrych wieści – z danymi można sobie poradzić. W zależności od tego, na jakim etapie rozwoju organizacji jesteśmy, możemy to zrobić ręcznie, odpowiednio mapując i integrując źródła danych, narzędziami Etl (Extract, transform and load), hurtownią danych czy implementując na to wszystko narzędzia (a może raczej procesy) Master Data Management. Master Data Management (zarządzanie danymi podstawowymi) to fundament inicjatyw zarządzania jakością danych. W dużym uproszczeniu MDM można traktować jako kręgosłup spinający całość procesów powstawania i wykorzystywania danych we wszystkich systemach IT – od ich powstawania do końcowej konsumpcji w systemach zarządczych. Ważne, aby nie zaszufladkować go jako kolejnego rozwiązania jedynie informatycznego. MDM to określenie procesów i odpowiedzialności w odniesieniu do danych wpływających na rozumienie całości biznesu odzwierciedlonego w systemach IT.

Mamy już wszystko, co potrzeba (wiarygodne, dostępne dane). Jaki zatem system raportowy będzie najlepszy? Warto wybrać ten, który nam się po prostu podoba i oczywiście zaspokaja nasze potrzeby. Na tym etapie (wiemy, co chcemy osiągnąć i że jest to realne) można już patrzeć tylko na „urodę” i „wygodę”… a co z resztą?

Pełna treść artykułu została opublikowana w numerze 5/2018 magazynu Controlling i Zarządzanie…

Zajrzyj również do naszego Archiwum. Znajdziesz w nim pełen spis treści numeru 5/2018.