Dorota Pec
konsultant i trener FIG Polska

Wiele organizacji zastanawia się nad tym, czy warto poświęcać energię na wdrożenie spójnego systemu zarządzania projektami. Zwykle łatwo zauważyć, że doskonałość procesowa wpływa bezpośrednio na kondycję firmy. Jakie korzyści miałyby jednak wynikać z optymalizacji zarządzania projektami?

Przeprowadzając prostą autodiagnozę, można zaobserwować podstawowe symptomy potrzeby wdrożenia systemu zarządzania projektami. Jeśli ich nie zauważymy i nie podejmiemy działań zaradczych, powstaną bariery mentalno-organizacyjne, które negatywnie odbiją się na efektywności działania, a w skrajnym przypadku mogą nawet uniemożliwić skuteczną realizację celów strategicznych.

Zatem co wskazuje, że przyszedł najwyższy czas na wdrożenie choćby prostego sytemu zarządzania projektami
w organizacji? Oto kilka wskazówek.

1. Brak spójnej wiedzy o zarządzaniu projektami, przekładający się na niezrozumienie oczekiwań wobec
projektów.
Jeśli różne gremia spodziewają się różnych efektów projektów, to najprawdopodobniej powszechnie nie wiadomo, czego można oczekiwać od projektu. Wiąże się to przede wszystkim z odmiennym rozumieniem podstawowych definicji projektowych, takich jak produkt, cel czy korzyść. Bez wprowadzenia wspólnych definicji projekty będą zarządzane (jeśli w ogóle będą) zgodnie z indywidualną wiedzą kierownika projektu. Może to nie jest jeszcze szczególnie istotne na poziomie pojedynczej inicjatywy, ale zdecydowanie utrudnia podejmowanie decyzji dotyczących portfela przedsięwzięć projektowych. W skrajnym przypadku danych z różnych projektów w ogóle nie da się porównać, ponieważ będą one raportowały inne zdarzenia, w nieujednoliconych formatach.
Jest to tzw. syndrom własnych zabawek, pierwsza z listy mentalnych barier organizacyjnych.

Pełna treść artykułu została opublikowana w numerze 1/2017 magazynu Controlling i Zarządzanie…

Zajrzyj również do naszego Archiwum. Znajdziesz w nim pełen spis treści numeru 1/2017.