Joanna Kluska
Controlling Section Manager w firmie BOSCH

W dzisiejszym świecie, w którym borykamy się z dużą presją czasu, rosnącymi kosztami i jednocześnie malejącymi marżami, obcinanie poszczególnych pozycji kosztowych przestaje być wystarczające do poprawienia rentowności. Aby zająć dobre miejsce w tym wyścigu, liczą się pomysły nie tylko poprawiające procesy, ale przede wszystkim eliminujące zbędne procesy. Każda zaoszczędzona sekunda w procesie produkcyjnym ma znaczenie. Nowe technologie, automatyzacja i robotyka – to nasza broń w walce o czas. Jak go zyskać, a przede wszystkim ile jest wart?

Zyskanie na czasie, a co za tym idzie – poprawa produktywności i w konsekwencji zwiększenie liczby sztuk wyprodukowanych w ciągu jednej zmiany, nie zawsze musi wymagać dużych nakładów inwestycyjnych czy wprowadzania zaawansowanych technologii. Zanim zainwestujemy nasze pieniądze w projekt, którego realizacja, może trwać kilka miesięcy, a w trakcie którego wyjdą na jaw nieznane dotąd okoliczności posuwające nas dwa kroki do tyłu, zamiast jednego do przodu, warto zacząć od wprowadzenia najprostszych rozwiązań.

Doskonałym przykładem jest fabryka lodów na litwie, która została przejęta w 2015 r. przez międzynarodową korporację. Ze względu na bliskie położenie geograficzne krajów skandynawskich i jednocześnie niskie koszty pracy wydawała się dobrą inwestycją. Pierwsze miesiące jednak można nazwać zderzeniem międzynarodowej korporacji z małą lokalną firmą z dużym potencjałem. Obie strony musiały dużo nauczyć się od siebie nawzajem. Pierwsze projekty, które przyniosły największe efekty, to nie wymiana starego parku maszynowego na nowy z dużym nakładem inwestycyjnym, lecz wprowadzenie prostych rozwiązań. Jedno z nich polegało na zmianie kolejności produkcji poszczególnych grup produktów.

W skrócie: czyszczenie maszyn, dysz, rur po produkcji jednego smaku lodów trwało każdorazowo 40 minut. Cztery smaki lodów oznacza 160 minut przewidzianych na samo czyszczenie, w trakcie których nie produkujemy produktów generujących sprzedaż. Rozwiązanie polegające na przepuszczeniu przez proces produkcyjny lodów śmietankowych, następnie truskawkowych, czekoladowych, a końcowo czekoladowych z orzechami oznacza skrócenie przerwy na czyszczenie ze 160 minut dziennie do 40 minut. Wiedząc, że zanurzenie patyka w formie z masą lodową trwa 1 sekundę, a wartość sprzedaży 1 produktu to 0,60 grosza, w ciągu jednego dnia zyskujemy 120 minut x 60 sekund = 7200 sekund. Przemnażając zaoszczędzony czas przez cenę jednostkową produktu 0,60 grosza, zyskujemy dziennie 4320 zł. Biorąc pod uwagę, że pracujemy 250 dni rocznie, daje nam to 1 mln oszczędności rocznie przy zerowym nakładzie inwestycyjnym.

Pełna treść artykułu została opublikowana w numerze 4/2020 magazynu Controlling i Zarządzanie…

Zajrzyj również do naszego Archiwum. Znajdziesz w nim pełen spis treści numeru 4/2020.